naglowek

W upalnym Parkowym Półmaratonie wystartowało 731 osób. Wygrał Paweł Kosek z Tychów [ZDJĘCIA i WYNIKI]

Upał to nie jest szczęśliwa pogoda dla biegaczy. Szczególnie tych długodystansowych. Ale mimo że dziś słońce prażyło od samego rana, to na starcie Parkowego Półmaratonu w Chorzowie stanęło 731 biegaczy. Na mecie, po godzinie 13 minutach i 27 sekundach, pierwszy zameldował się tyszanin Paweł Kosek.

pdf2_11760_wyniki_generalka_21km.pdf

pdf3_11760_wyniki_generalka_10km.pdf

ZDJĘCIA

Parkowy Półmaraton to przedostatni start cyklu Parkowa Korona Biegów Chorzów 2016. Zawodnicy mieli do pokonanie trasę pełnego półmaratonu, czyli 21 kilometrów i 97 metrów w formie dwóch pętli. Mogli też wybrać dystans o połowę krótszy. Z tej pierwszej możliwości skorzystało 537 zawodników, a z drugiej 194.

Trudne warunki
– Prognoza tym razem się sprawdziła i zawodnicy musieli walczyć nie tylko z kilometrami, ale również z upadną pogodą – mówi August Jakubik, który wspólnie z Parkiem Śląskim organizuje zarówno Parkowy Półmaraton, jak i całą tegoroczną „Koronę”. – Jednak, co widać po wynikach, zawodnicy trenowali z pewnością w takich warunkach i o tej porze. Większość z nich była bardzo dobrze przygotowana na ten start. Zadbaliśmy o dwa punkty z nawadnianiem. Przy takiej aurze dostarczanie organizmowi wody jest niesamowicie ważne.

Jak tłumaczy Jakubik, podczas biegania tak długich dystansów, najistotniejsze są pierwsze kilometry. – Ludzie naładowani emocjami startują często bardzo szybko i potem po połówce brakuje sił. Dlatego zawsze apeluję o rozsądek i utrzymywanie odpowiedniego tempa od początku do końca.

Nie tylko bieg
Parkowy Półmaraton to nie tylko bieg. Od kilku lat uczestnicy mogą zdecydować o wsparciu i przekazaniu części wpisowego na konto jednej z organizacji pozarządowych. W tym roku wśród stowarzyszeń i fundacji, z których mogli wybrać znalazły się Fundacja Mam Marzenie, Fundacja Iskierka, Fundacja S.O.S. dla Zwierząt, Fundacja Park Śląski i Stowarzyszenie Dom Aniołów Stróżów.

Wymienione organizacje przygotowały natomiast swoje stosika, na których prezentowały swoją działalność, a także zorganizowały liczne atrakcje dla najmłodszych.

– Jesteśmy tutaj już któryś rok z rzędu. Cieszymy się, że w ten sposób możemy wspierać inicjatywy, które promują ruch i zdrowie – tłumaczy Ewelina Stachura z Domu Aniołów Stróżów. – Tym razem przygotowaliśmy też przekąski energetyczne dla biegaczy, aby dodać im skrzydeł. Dla dzieci mamy kącik malucha, gdzie odbywają się różne warsztaty, malowanie buzi, zabawy z chustą oraz zumbę.

Rozłożenie sił
Dużym powodzeniem cieszyły się biegi dla dzieci, które są imprezą towarzyszącą zarówno podczas półmaratonu jak i Biegu Wiosennego. Ponad setka dzieci wystartowała w trzech kategoriach wiekowych. W najstarszej najszybszy był Szymon Dróżga. – To były trzy okrążenia i najważniejsze było właściwe rozłożenie sił. Nigdzie wprawdzie specjalnie nie trenuję, ale bieganie bardzo mi się podoba – przyznaje.

Zrealizowane cele
Paweł Kosek, który wygrał tegoroczną edycję Parkowego Półmaratonu pobił rekord trasy. Na półmetku biegł równo z drugim na mecie Mateuszem Wolnikiem, ale już na jedenastym kilometrze zdecydował się na atak.
– W zeszłym roku byłem tutaj drugi i trasę znam bardzo dobrze – zaznacza i z zadowoleniem przyznaje, że zrealizował oba cele, które założył przed startem: zwycięstwo i rekord trasy. – Nie lubię biegać, kiedy jest gorąco. Wiedziałem jednak, że mój rywal czuje się w tych warunkach dużo lepiej, dlatego musiałem bardzo uważać.

Pierwsza w kategorii kobiet była Beata Wrońska, która na mecie pojawiła się po godzinie 39 minutach i 43 sekundach. – Pobiegłam niecałą minutę wolniej niż rok temu. Jestem jednak bardzo zadowolona, bo wtedy było chłodno, a dziś jest upał – mówi. – Najtrudniejszy był podbieg przy ogrodzeniu zoo. Bardzo długi i nużący, ale na szczęście zacieniony.

Parkowy Półmaraton odbył się dzięki wsparciu Urzędowi Miasta w Chorzowie oraz firm Beta- Med., Rubicon, Imaginario, Biobazar, Sklep biegacza, Ni z gruchy ni z piertuchy.